Książę....

sierpnia 12, 2015



Stoję przy przejściu dla pieszych obok mnie staje mama z trójką dzieci. Jedno siedzi w wózku a dwie  pozostałe dziewczynki stoją obok wózka między sobą rozmawiając.


"A"- jak kiedyś będę duża jak mamusia to ożenie się się z księciem.
"B"- ale ksiądz nie może brać ślubu.
"A" - nie ksiądz tylko książę.
"B" - ale książe nie istnieje.
"A" - nie?
"B" - nie
"A" - to dlaczego nasza mamausia mówi na tatusia: Ty pieprzony książę z bajki.

Kobieta spojrzała na mnie i miała czerwone policzki. Gdy zaświeciło zielone światło zaczęła szybciutko  pchać wózek przed sobą jedną ręką, drugą ciągnęła dwie swoje pociechy przechodząc raz dwa na drugą stronę ulicy. 

Przy dzieciach trzeba uważać co się mówi, o kim się mówi i jak się mówi! Ponieważ dziecko jest jak gąbka co szybko chłonie i powtarza jak papuga, a przecież nie chcemy narobić  sobie wstydu i nie potrzebnego problemu. Sama mam dwulatkę w domu, która gada jak najęta i wszystko po wszystkich powtarza. Niektórzy uważają, że dziecko nie rozumie i nie wie co znaczy dane przekleństwo, ale wszyscy wiemy, że dziecko nie musi tego rozumieć wystarczy, że powtórzy.

Pozdrawiam
Młoda Mama

You Might Also Like

46 komentarze

  1. Sama prawda, ale i tak padłam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no własnie dzieciaki mają to do siebie że jak sie nauczą przeklinać to lubią w ten sposób zwracać na siebie uwagę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabawne z jednej strony, ale z drugiej dzieci łapią takie słowa jak gąbka... Pamiętam jak chłopiec którym się opiekowałam za każdym razem jak coś mu nie wyszło mówił słowo na k. A miał 2 lata!

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda. Dzieci chłoną wszystko, a już zwłaszcza te słowa i tematy o których mówi się cicho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby cicho,a jednak dzieci usłyszą.

      Usuń
    2. No właśnie. Na takie szepty jeszcze bardziej zwracają uwagę.

      Usuń
  5. Tak. Takie sytuacje to standard. Szkoda tylko, że nie wszyscy to rozumieją.


    A KFADRAT PRYWATNIE.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! Bratanica mojego męża kiedyś też zrobiła im niezły numer ;) Jechali do teściowej.
    Teściowa: Fajnie, że przyjechaliście.
    Synowa: U mamy jest tak miło, że aż chce się przyjeżdżać.
    Na co mała Łobuziara:
    Przecież mówiłaś mamusiu, że nie chce Ci się jechać bo babcia znowu będzie narzekać.

    Miny wszystkich bezcenne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbrajająca szczerość! :D
      Ja bym się chyba ze wstydu spaliła lub pod ziemię się zapadła. :)

      Usuń
  7. To prawda dzieci to papugi wszystko powiedzą:) Akcja niezła- :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha padlam;)Chcialabym widziec mine matki;) chociaz sytulacja normalne gdy ma sie dzieci;)jak to trzeba zwracac uwage co sie mowi;)szkoda ze taty nie bylo w poblizu jego mina bylaby bezcenna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zamurowało jak to usłyszałam. Podejrzewam, że tata dzieci by się zawstydził tak samo jak mama dzieciaczków. :)

      Usuń
  9. haha dzieciaki i ich komentarze szczere do bólu:D

    OdpowiedzUsuń
  10. czasami to jest ciężkie - nie powiedzieć czegoś, nie oddać emocji w dosadny sposób, jak ma się dziecko to trochę tak jakby w domu siedział cenzor :) ale oczywiście zgadzam sie z tym, że przy dziecku pewnych rzeczy mówić po prostu nie należy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocje oddawać można po cichu lub w myślach. :)

      Usuń
  11. Padłam.No cóż,może Mama się przejęzyczyła i chodziło o Innego Księcia z bajki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ale tego się już nie dowiemy. :)

      Usuń
  12. Dzieci są wspaniałymi obserwatorami i słuchaczami ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety dzieci to małe papugi ale i świetni bajkopisarze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Święta prawda! Pilnować się trzeba i to bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda, dzieci chłoną nawet jak wydaje nam się, że nie słyszą. Strasznie nie lubię np. włączonego telewizora przy dzieciach, byleby coś leciało "bo dzieci i tak nie słuchają" - a to nieprawda. Łapią wszystko jak małe radarki...
    A potem opowiadają o wszystkim np. w przedszkolu...same Panie o tym mówią..
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  16. :-) nie no dzieciaki są niesamowite, tak jak piszesz chłoną jak gąbka szczególnie te niestosowne zachowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ niestosownych zachowań latwiej i szybciej jest się nauczyć niż tych stosownych. :)

      Usuń
  17. to prawda, trzeba uważać co się mówi przy dzieciach ...

    OdpowiedzUsuń
  18. Pytam raz naszego 4-letniego sąsiada:
    -A co mówi tata?
    -Tata mówi "kur... mać"

    :))))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwidoczniej tata małego sąsiada bardzo czesto używa, a raczej nadużywa tego słowa. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Rewelacja :D A pewnych rzeczy się nie uniknie, lepiej z dziećmi rozmawiać i tłumaczyć, niż ciągle się gryźć w język i tłumić, tak mi się wydaje. Nie zdziwiłabym się, gdyby to moje dzieci wyskoczyły z takim tekstem, na szczęście już się przyzwyczaiłam do takich sytuacji i mam trochę dystansu, inaczej bym zwariowała :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się. Z dziećmi trzeba rozmawiać o wszystkim i tłumaczyć by później nie było zaskoczenia.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Google+ Followers

Młoda Mama na FB