Rodzina nam się powiększyła 😉

września 26, 2017

Będąc małą dziewczynką marzyłam o posiadaniu własnego zwierzaka. Razem z bratem wręcz błagaliśmy rodziców o psa, ale mieszkając w małym mieszkanku na 40 m kwadratowych o psie nie było mowy. Po za tym rodzice, a szczególnie mama obawiała się że jest to nasz chwilowy kaprys, który po kilku dniach/tygodniach się znudzi i wszystkie obowiązki w związku z czworonożnym przyjacielem spadną na nią. Nie mieliśmy psa jednak byliśmy szczęśliwymi posiadaczami dwóch chomików, królika i rybek, które wniosły do naszego życia wiele radości i miłości. Więc kiedy moje dziecko w sklepie zoologicznym  mówiło, że chce mieć własne zwierzątko nie mówiłam Nie, ale nie mówiłam też Tak. Postanowiłam rozważyć za i przeciw, a także porozmawiać z mężem o możliwości powiększenia rodziny. Po krótkich rozważaniach zdecydowaliśmy się na króliczka ponieważ króliczki zwłaszcza te miniaturowe są obecnie najpopularniejszymi zwierzakami domowymi,z uwagi na ich przyjacielski charakter w stosunku do ludzi i niewielkie wymogi hodowlane. Na początku razem mężem martwiliśmy się jak córka będzie radziła sobie z opieką nad pupilem, ale obserwując ją już od dłuższego czasu muszę przyznać, że radzi sobie (odpukać w niemalowane) wzorowo. Codziennie rano idzie się z nim przywitać i wypuścić go aby sobie pobiegał ponieważ króliki muszą biegać codziennie od 4 do 5 godzin,dwa razy dziennie sypie mu karmie,co drugi dzień myje poidełko i zmienia wodę, a co 7 dni zmienia mu podłoże w klatce żeby miał czysto.  Moje dziecko jest szczęśliwe i zadowolone. Dzięki swojemu małemu przyjacielowi uczy się opiekuńczości, odpowiedzialności, systematyczności, cierpliwości. My również jesteśmy zadowoleni i zgodnie twierdzimy, że posiadanie zwierzaka w domu to są same zalety. Psychologowie twierdzą, że kontakt ze zwierzętami bardzo pozytywnie wpływa na rozwój społeczny i emocjonalny dziecka. Pozwala na kształtowanie wrażliwości, współczucia i empatii w stosunku do stworzenia, co później przekłada się na dobre relacje z ludźmi. Maluchy opiekujące się pupilem uczą się troski, odpowiedzialności, otwartości na potrzeby i uczucia drugiej istoty. Obecność zwierząt działa również relaksująco, zwiększa poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że dziecko pozostawione samo w domu nie czuje się samotne. Mały podopieczny staje się towarzyszem zabaw i nierzadko prawdziwym przyjacielem. Stwierdzono także, że dzieci mające kontakt ze zwierzętami są mniej nadpobudliwe i podatne na stres – stąd też popularność terapii z ich udziałem. Zatem jeśli nie mamy warunków, aby trzymać zwierzęta w domu, starajmy się umożliwić dziecku kontakt z nimi – będzie to dla niego ważne i ciekawe oświadczenie.

Poniżej przedstawiam Wam wskazówki i uwagi dotyczące króliczków.

Wskazówki
* jeżeli królik cię liże, oznacza to, że cię lubi.
* jeżeli królik gryzie klatkę, oznacza, że się nudzi i chce wyjść.
* jedzenie dawaj tylko rano i wieczorem
* w klatce musi mieć: poidełko, paśnik na sianko, miskę z karmą oraz jakieś zabawki (nie muszą być to przytulanki, lecz tekturowe rulony). Klatkę powinno się sprzątać często! Do klatki wsypać trociny lub położyć gazety.

Uwaga!
* gdy królik jest zły, warczy
* gdy królik czuję jedzenie - gryzie rękę lub piętę

Pozdrawiam
Młoda Mama






You Might Also Like

37 komentarze

  1. Super ❤ fajnie że sobie młoda radzi tak świetnie z królikiem. Widać że dobrze ją wychowujesz. A taki przyjaciel w postaci zwierzaka to skarb.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja corcia, gdy miala 4 lata dostala chomika. Wiadomo, ze wiekszosc obowiazkow spadla na mnie, ale pieknie mi pomogla. Kiedy chomik po 2 -och latach odszedl od nas ze starosci, stwierdzilam, ze wiecej zwierzat miec nie chce. No, ale od jakiegos czasu korci mnie, zeby przygarnac jakiegos malego kotka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę przyznać, że od kiedy mamy króliczka nie wyobrażam sobie, aby w domu nie mieć zwierzątka. Daje naprawdę dużo radości nie tylko dzieciom ale i nam dorosłym. ☺

      Usuń
  3. Fajny wpis o króliczku i córci.
    Bardzo mi się podoba ,że jest taka odpowiedzialna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ja również się cieszę,że tak ładnie córcia opiekuje się swoim pupilem. ☺

      Usuń
  4. Gratulacje :) Chyba każde dziecko przechodzi taki okres, że chce mieć zwierzątko. Sama tak miałam. Pies był w domu krótko, ale chomików kilka miałam. Takie zwierzaki się pamięta długo. Fajnie, że Córcia ma Swojego pupila i tak pięknie się nim zajmuje. Nasz Synek wielu rzeczy się boi, w tym psów. Ale koty działają na niego uspokajająco. Szkoda tylko, że póki co nie możemy żadnego przygarnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córka również boi się psów,ale powiem Ci, że ja również się boję od czasu kiedy to sąsiada pies mało mnie nie ugryzł.

      Usuń
  5. Ale uroczy ! My też myślimy nad jakimś zwierzątkiem dla Bąbla, które nauczy go odpowiedzialności i systematyczności :) Prawdopodobnie będzie to świnka morska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świnka morska to też bardzo dobry wybór. My na początku również zastanawialiśmy się nad świnką jednak córka marzyła o króliczku bo chodziła całe lato do znajomych,którzy mają króliki i tak jej się spodobały, że chciała mieć swojego. ☺

      Usuń
  6. Zdecydowanie opieka i codzienne obcowanie ze zwierzątkiem uczy dziecko empatii i odpowiedzialności - w naszym przypadku to banda kotów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto kupić dziecku zwierzaka, bo wiele się przy tym ono może nauczyć, jednak decydując się na zakup konkretnego zwierzęcia, warto być świadomym, że jednak dziecko, to dziecko i większa opieka spada na nas ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jednak zajmowanie się tym małym maleństwem to sama przyjemność nie tylko dla córki, ale i dla nas. :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię króliki, ale nie mogę mieć zwierzątek w mieszkaniu, bo właścicielka zabroniła

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja!! ❤ 😍 cudowny króliczek

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny króliczek :)
    Moja kuzynka miała "miniaturkę króliczka" któy okazał się za jakiś czas zwykłym królikiem :) I był strasznie złośliwy, ciągle gryzł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje.
      Będąc dzieckiem też miałam królika,który również okazał się zwykłym królikiem zamiast miniaturką jednak nie gryzł.

      Usuń
  11. Aleśmy się zgrały! Ty wiesz, od tygodnia biję się z myslami czy nie sprawić chłopcom takiego przyjaciela. Zastanawiam się jednak czy jak go wypuszczę z klatki czy nie będzie wszystkiego gryzł- kabli, itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz królik na szczęście nic nie gryzie, a chodzi po całym domu.
      Myślę, że chłopcy będą się bardzo cieszyć z małego przyjaciela. :)

      Usuń
  12. Jak byłam mała marzyłam o króliku ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha ha ha :P Ja mam 2 koty, więc kicaka się nie dorobię :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki słodziak *.* Od niedawna mam dwie świnki morskie i tak kochanych zwierząt jeszcze nie miałam :) Króliki, tak jak świnki są zwierzakami stadnymi, więc najlepiej mu dobrać króliczego przyjaciela ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gościliśmy dwa króliczki u nas w domu, bardzo sympatyczne stworzonka. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny króliczek. Nigdy nie miałam żadnego króliczka. Od dziecka chciałam kotka, ale rodzice się nie zgadzali... Teraz mam swój dom i cudowne dwie kotki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczności <3 moje córki marzą o króliczku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam akurat królika, ale nasza świnka morska również jak się nudziła albo była zła, że za mało nią się zajmujemy to też obgryzała klatke :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę :) słodziak :) w marcu byliśmy w zoo koło Tatralandii, tam był wielki wybieg króliczkowy :) Córki jak wpadły do środka i bawiły się ze zwierzakami były zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaka to maleńka słodzizna <3
    W rodzinnym domu był taki czas, że mieliśmy króliki miniaturki. Oswojone, biegały sobie po trawniku, podchodziły spragnione pieszczot :)
    Aj, te wspomnienia z dzieciństwa!
    teraz tworzymy je swoim dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum X

Obserwatorzy

Like us on Facebook

Google+ Followers