Co rozczula mnie w mojej córce?

września 03, 2017

Obudziłam się o 6 rano wyjątkowo późno ponieważ późno poszłam spać. Z łóżka dopiero zlazłam kilka minut po szóstej i pierwsze kroki skierowałam ku kuchni gdzie tradycyjnie króluje bałagan kiedy mój mąż szykuje sobie kanapki (o matko pomyślałam kiedy zobaczyłam okruchy, ale dobra nie jest tak źle przeżyje 😉) nastawiłam czajnik, aby zrobić sobie kawę. Ja wiem,że większość z Was zastanawia się  jak to można pić na czczo kawę zamiast szamnąć śniadanie, ale uwierzcie mi, że ja też się nad tym zastanawiam 😜 Zrobiłam sobie kawę z mlekiem, a raczej mleko z kawą bo u mnie większe pół szklanki to mleka niż kawy poszłam do salonu aby usiąść na kanapę i się zrelaksować. Tylko posadziłam swoje cztery litery i pomyślałam: "ale jest fajnie cisza, spokój" kiedy z tej ciszy wyrywa mnie głos córki: " mamo, mamo, chodź do mnie" i po relaksie.. Poszłam na górę położyłam się koło córy, aby jeszcze się trochę zdrzemnęła, ale zanim poszła spać to kawa zdążyła mi wystygnąć, (ale co tam kawa - pomyślałam) kiedy widok małego śpiącego dziecka wtulonego w rodzica jest rozczulający.  Takie małe bezbronne, ciepłe i grzeczne (kiedy śpi😉) mogłabym na nią patrzeć godzinami.

Pisząc ten tekst pomyślałam sobie, że przedstawię Wam w pięciu punktach to co mnie najbardziej rozczula w mojej córce na co dzień:


pierwszy: Kiedy przychodzi do mnie i mówi: "Kocham Ciebie mamo! 💓 Choć przytulę Cię i dam Ci buziaczka" 😚

drugi: kiedy źle się czuje ona się o mnie troszczy, przychodzi i mówi: " Boli Cię? Daj podmucham i pocałuje"(nawet gdy boli tylko brzuch😉) albo ostatnio sytuacja u znajomych: mały piesek wskoczył mi na plecy zatroskana córcia podeszła i pyta: " Nic Ci nie zrobił? Daj zobaczę?" i w tedy podniosła delikatnie bluzkę by zobaczyć czy piesek 🐩  mnie nie podrapał🐾

trzeci: kiedy stara się pomagać jak umie i na ile da radę. Najczęściej pomaga przy sprzątaniu (wiadomo kto bałagani ten i sprząta) lub przy gotowaniu (często razem coś pichcimy) lub gdy mąż coś robi koło domu w tedy córa pierwsza garnie się mu do pomocy. To takie słodkie. Ostatnio pomagała kręcić dołki na słupki bo akurat robimy ogrodzenie i powiem Wam, że dzieci mają mnóstwo siły w tych małych rączkach

czwarty: uwielbiam patrzeć jak moje dziecko się bawi. Jest taka słodka jak mówi słodziutkim głosikiem np: do lalek: " mamusia zaraz ciebie po lula i tym swoim słodkim głosikiem śpiewa piosenkę aaa kotki dwa" no normalnie padam 

piąty: gdy chce wszystko robić sama jak np: ubrać się. W tedy mnie rozczula bo zdaje sobie sprawę, że moja mała dziewczynka powoli robi się duża i dużo bardziej samodzielna. Niedługo nie będę jej potrzebna. 😐


A co Was rozczula w dzieciach prócz oczek, rączek itp? 😀

Pozdrawiam
Młoda Mama



zdj: tapeciarnia.pl

You Might Also Like

35 komentarze

  1. Tak w 100 % się z Tobą zgadzam. Córeczki są cudne , ja jeszcze dodam punkt 6 jak jestem już ubrana i wychodzę do pracy mała fi mnie biegnie i mówi "buziak i przytulas" mocno się w mnie wtula i całuje, to takie urocze:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny post, trzeba się cieszyć z takich małych rzeczy w codzienności

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wpis :-)
    Moje są już dorosłe, więc cieszę się ,że są zdrowi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ☺
      Zdrowie jest bardzo ważne. 😊

      Usuń
  4. Jak znajdzie sznurek na podłodze i myśli że odkryła Amerykę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wstałam ok 8 później po śniadaniu poszłam znów spać i wstałam gdzieś o 11? miałam kilku dniową migrenę i odsypiałam tydzień pracy :) masz prze kochaną córeczkę :) widać że ją dobrze wychowujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiele w kwestii wychowania mam sobie do zarzucenia. 😔
      Ja gdybym wstała 11 lub po to głowę miałabym jak balon i tak by bolała,że prochy i mocna kawa by nie pomogły.

      Usuń
  6. to prawda - dzieci rozczulają nas tak naprawdę każdym gestem, uśmiechem, swoją troską

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Mają w sobie tyle uroku, że trudno im się oprzeć. 😀

      Usuń
  7. Mnie rozczula śmiech Synka. Taki czysty, szczery :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uwielbiam patrzeć jak mój syn śpi :) Mogę tak leżeć przy nim większość czasu i patrzeć jak spokojnie oddycha :):)
    Rozczula mnie jak coś mnie zaboli i to zauważy przychodzi do mnie i mówi Daj Mamusiu pocałuje i nie będzie już boleć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie rozczula mnie widok córki z tatą, ja tego nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie wszystko w mojej córeczce rozczula. Jej głużenie, machanie rączkami i nóżkami, nawet to, że czasem nie chce przez chwilę leżeć sama i muszę ją nosić godzinami na rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo że nie mam dzieci to je uwielbiam. Uwielbiam to jak nam ufają, jak nas słuchają, wszystko w nich uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisałaś to pięknie i z taką czułością... :) Moja córka ma już 20 lat, ale pamiętam jak rozczulały mnie takie proste gesty :) Teraz jest już dorosłą kobietą, ale nadal potrafi mnie rozczulić jak nic na świecie, a najbardziej jak mówi do mnie : jesteś najlepszą mamą na świecie i moją najlepszą kumpelą, za to cie kocham :)
    Normalnie łzy mi wtedy stają w oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie rozczula w moich chłopcach moment kiedy zdobywają jakąś nową umiejętnośc. Np. ostatnio kiedy Jaś się zmartwi łapie się rączkami za głowę i przesłodkim głosem mówi "jejku jejku jejku" :D Wygląda to przekomicznie, ale i słodko.

    OdpowiedzUsuń
  14. dzieci są takie fajne :) czasami aż żal, że tak szybko rosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ze wszystkimi pięcioma punktami się z Tobą zgadzam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się z każdym punktem :) Dzieci są słodkie i potrafią rozłożyć na łopatki nawet największego twardziela :) Poza tym... ja też rano piję kawę ;) Próbowała się oduczyć, ale nie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dzieci sa kochane!
    pink--place.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzieci są takie kochane, mój maluszek rozczula mnie jak się we mnie wtula. Robi to jakby nic poza moimi ramionami nie istniało.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mamą jeszcze nie jestem, ale u innych maluchów rozczulają mnie czasami ich powiedzenia, jak np. w Twoim przypadku "daj zobaczę czy nic Ci się nie stało" czy "daj podmucham" :P

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie rozczula to że jeszcze nie wymawia poprawnie wielu liter. I mówi "Daj mi buziatka" :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie rozczulają podobne rzeczy. Kiedy Bąbel przynosi mi kocyk , żebym się mogła do niego przytulić. Kiedy karmi wszystkie swoje pluszaki - żeby nie były głodne. Kiedy ładuje się nad ranem do naszego łóżka - wtula w nas i znowu zasypia. Całe mnóstwo takich momentów - jedynych w swoim rodzaju, które na zawsze pozostaną w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie bardzo podoba się to, że mój syn nawet po największej kłótni potrafi się do mnie uśmiechnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzieci nam pozwalają patrzeć na świat innymi oczami. Zastanowić się nad rzeczami, które często wydawały się oczywiste.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo dobry post. To trudne znaleźć radość w tych najmniejszych rzeczach dnia codziennego. Przytulas, jakieś miłe słowo, czy słodka minka to mnie najbardziej rozczula w mojej córce.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam patrzeć się jak mój mały budzi się rano z uśmiechem na jeszcze zaspanej buzi :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum X

Obserwatorzy

Like us on Facebook

Google+ Followers